Przygotowania, uczestnicy
Półwysep Kamczatka, położenie
Lecimy na Kamczatkę
Elizowo
Pietropawłowsk Kamczacki
Wulkan
Awaczyński
Wulkan Koriacki
Mutnowka, mini Dolina Gejzerów
Wulkan
Mutnowski
Wulkan Goriełyj
W stronę Kluczewskiej
Kluczewska Sopka
Droga
do cywilizacji
Ust-Kamczack
Rajsa Iwanowna
Kobieta tajgi
Esso - Kamczacka Szwajcaria?
Wyjazd
z Kamczatki
Informacje
praktyczne
Galeria zdjęć
Wulkanizm
na Kamczatce
Wulkaniczne linki

 

 
  
Miasta Rosji -
Sankt Petersburg
Droga Kołymska
Złota Kołyma
Archipelag Gułag
DNIEPROWSKI
Archipelag Gułag
BUTUGYCZAG
Miasta Rosji
- Jakuck
Magadan
Iran - DAMAVAND
Miasta Rosji
- Władywostok
Kolej transsyberyjska
Kamczatka 2003
Oblicza Gobi
W poszukiwaniu końca świata
Skansen
w Ułan Ude
Karpaty Południowe
Góry Stołowe
Wycieczka
po Dolnym Śląsku
Kotlina Kłodzka

 

Elizowo
Pierwsze wrażenia

 

Gdy zniżyliśmy lot nad półwyspem, odsłoniły się przed nami piękne górskie krajobrazy. Lądowaliśmy na pasie startowym wyłożonym betonowymi płytami. Tuż za granicą betonu, ziemię porastała rzadka tajga. Kołowaliśmy powoli, mijając stojące nieopodal wojskowe MIG-i. Z powodu nieprzejrzystości powietrza nie widzieliśmy pobliskich wulkanów.

Przy wyjściu z samolotu czekała na nas mała niespodzianka: urzędniczka FSB z dwoma zołnierzami, która bezceremonialnie zapytała, skąd, dokąd, po co przybywamy i gdzie będziemy nocować.
W związku z tym ostatnim pytaniem ogarnęła nas na moment konsternacja. Wiedzieliśmy, że pałatka nie wchodzi w grę.
- Gdzie będziecie spać, gdzie się zarejestrujecie? - ponowiła pytanie.
- Gastinica Pietropawłowsk - odparłem szybko, a ona skrzętnie zanotowała.
Urzędnicy nie kontrolowali nikogo innego, byliśmy jedynymi inostrańcami na pokładzie.

Wylądowaliśmy w Elizowie, miasteczku oddalonym o 22 km od stolicy, Pietropawłowska Kamczackiego. Udaliśmy się na przystanek przed budynkiem aeroportu i miejskim autobusem dojechaliśmy do elizowskiego awtowokzała, czyli dworca autobusowego. Przed betonowym, odrapanym budynkiem dworca niewiele się działo, stało kilka mikroawtobusów i taksówek. Początkowo chcieliśmy jechać do Paratunki, aby następnego dnia zobaczyć słynne kamczackie baseny z wodą termalną. Jednakże wobec braku możliwości skorzystania z komunikacji publicznej (ostatni bus umknął nam kilkanaście minut wcześniej), postanowiliśmy rozbić namiot gdzieś za miastem. Na miejsce noclegu wybraliśmy niewysoką górę, spodziewając się o świcie widoków na wulkany. W naszym obozie oczekiwaliśmy na Pawła, który miał do nas dotrzeć pojutrze.

Przywitał nas ciepły poranek, lecz powietrze niestety znów było nieprzejrzyste, pewnie z uwagi na bliskość oceanu. Zastanawiałem się, kiedy fotografowie robią te piękne zdjęcia, którymi zachwycałem się w Polsce oglądajac albumy... Teraz widzieliśmy ledwie kontury wulkanów, jednak wrażenie i tak było duże.
Po tygodniu podróży na koniec świata dotarliśmy w miejsce, które wcześniej oglądaliśmy w albumach oraz w internecie. Czułem się niesamowicie, wypełniała mnie radość, i ten dreszcz emocji znany każdemu, kto wyrusza w podróż i rozmyśla o najbliższych dniach.

Kamczackie klimaty.
Zaskoczyły nas dobre, japońskie samochody na ulicach, kontrastujące z rozsypującymi się rosyjskimi autobusami. Zresztą nawet autobusy sprowadzane są tu ostatnio z Japonii i Korei, co poznać można z daleka, nie tylko po nowoczesnym wyglądzie, ale również po dużych napisach na karoseriach. Na ulicach zadbane kobiety, o niepospolitej urodzie, najczęściej wysokie, smukłe, o posturze modelki. Taka jest kamczacka norma!

Ulice dziurawe, chodniki, jeśli są, to toporne, wylane betonem... Szybko uczymy się podstawowych zasad funkcjonowania w tutejszej rzeczywistości. Kiedy wchodzisz do sklepu, czy budynku stacji autobusowej, zaraz za progiem pod Twoimi nogami biegnie rura.
Dla ludzi z zewnątrz to sygnał: Uważaj jak idziesz! Patrz się pod nogi!

Telefoniczne połączenia lokalne nic tu nie kosztują! Taki socjał w wydaniu kamczackim. Ceny są na Kamczatce dwa razy wyższe niż w Polsce. Owoce kosztują kilkakrotnie drożej (jabłka 150 rubli-> 5$-> 20 zł, wiśnie 200 rubli-> prawie 7$-> 28 zł), ponieważ przywozi się tutaj z Chin, Korei i z południowoeuropejskiej części Rosji.

 
Elizowo


 
poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 następna strona do góry