|
| podróże wycieczki galerie linki kontakt | |
| JESTEŚ TU: podróżnik.net » Ob - Irtysz 2009 :: Joanna i Kamil Otoccy | |
| |
|
|
| Ob - Irtysz 2009 :: Joanna i Kamil Otoccy | ![]() |
|
|
Nasza wyprawa to nie typowy spływ o charakterze sportowym nastawiony tylko na odległość, ale przede wszystkim wyjazd mający na celu pogłębienie wiedzy o współczesnej Rosji, Syberii i jej mieszkańcach, szczególnie tych zamieszkujących tereny przez które przechodzi ostatni etap naszego przedsięwzięcia, czyli Chantów i Mansi. Najbardziej interesują nas typowe, syberyjskie, zapomniane przez wszystkich wsie i położone nad brzegami rzek osady, które zamieszkuje czasami, dosłownie, kilku mieszkańców, a do których można dostać się tylko i wyłącznie drogą wodną.
W dużych miastach nie będziemy zatrzymywać się na długo, a i nie ma ich sporo, na całej trasie są tylko trzy, ale jakże ciekawe! Będą one też miejscem gdzie ewentualnie uzupełnimy zapasy. Większą uwagę udzielimy jedynie Tobolsku i Chanty-Mansyjsku - ten pierwszy był kiedyś stolicą Syberii. W nim interesuje nas głównie miejscowy kreml i klasztor, pięknie położony na wysokiej skarpie doliny Irtysza. Drugie miasto to stolica Chanty-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego - jedno z najbogatszych miast Rosji z bardzo nowoczesną infrastrukturą. Jest to oczywiście spowodowane tym, że w okręgu znajdują się jedne z największych w Rosji złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Kolejne duże miasto na trasie, to dopiero Salechard leżący już na kole podbiegunowym...
Trasa Etap I - Omsk - Tobolsk: 1180 kilometrów.
Trasę wyraźnie wyznaczona koryto Irtysza i Obu, ale nie będziemy ograniczać się tylko do głównego nurtu. Gigantyczne, jak na skalę europejską starorzecza i rozlewiska szerokości nawet 50 kilometrów powyżej Chanty-Mansyjska są niezmiernie ciekawymi terenami do odwiedzenia. Kto kocha bezkresne przestrzenie i dziką przyrodę, na pewno znajdzie tam raj dla siebie. Nie pozostawimy też bez uwagi mniejszych dopływów. Spływ Irtyszem nie powinien sprawiać większych problemów i niespodzianek, natomiast wspomniany odcinek Obu poniżej Chanty-Mansyjska może się okazać trochę bardziej skomplikowany, ale przez to bardziej pasjonujący! Chodzi szczególnie o prawie pięciuset kilometrowy etap od miejscowości Pieriegriebnoje do Salechardu gdzie Ob dzieli się na dwa ogromne koryta i tworzy wielkie tarasy zalewowe połączone niezliczoną ilością odnóg, rękawów i starorzeczy w których zamierzamy 'zabłądzić' korzystając z małego silnika i gps-a. Dwa największe miasta znajdujące się na trasie naszego spływu to Chanty-Mansyjsk (38 tys. mieszkańców) i Tobolsk (98 tys.). Pozostałe ośrodki miejskie: Tara, Oktiabrskoje i Bierezowo nie mają więcej niż po 25 tys. mieszkańców. Wszystkie inne miejscowości to wsie miejskiego typu i większe lub mniejsze wioski. To tak jakby na trasie z Warszawy na Gibraltar były tylko np. Puławy i Włocławek, kilka mniejszych miast powiatowych i kilkadziesiąt większych wiosek!
Cała wyprawa nie kończy się wraz z zejściem na ląd w miejscowości Labytnangi za kołem polarnym.
Uczestnicy
Nie wyobrażamy sobie wakacji bez Rosji, jej mieszkańców, przyrody i bezkresnych przestrzeni! Fascynacja Rosją jest tak silna, że nie ma mowy o wyjazdach do innych krajów. Nie interesują nas najwyższe szczyty, najdłuższe rzeki, najpiękniejsze jeziora, góry, lasy, jeżeli nie znajdują się w Rosji. Tylko w 2008 roku byliśmy (bynajmniej nie przejazdem) w takich miastach i rejonach jak: Murmańsk, Archangielsk, Biełomorsk, Prioziersk, Pietrozawodsk, Kirowsk, Workuta; Walaam, Kiży, Sołowki; Chibiny, Ural Polarny i oczywiście Moskwa na Nowy Rok! Rusofile? Tak, ale bez klapek na oczach. Spędzając tam tak wiele czasu zauważamy i to, co jest w tym kraju straszne i czasami przerażające, dla nas, Europejczyków. Szczególnie widoczne jest to na terenach najbardziej nas interesujących, czyli na dalekiej Północy Rosji i na Syberii, w na wpół opuszczonych miastach i osadach. Rosja, to wyjątkowy kraj z wyjątkowymi ludźmi i to nas właśnie w nim przyciąga! Strona wyprawy:
Sponsorzy: Firma Stud-Tour - www.sputnik.travel.pl
Patroni Medialni:
|
||
![]() |
| © 2009 podróżnik.net |