|
Również w środkach masowego przekazu jest go pełno. Profil Turkmenbaszy w rogu ekranu odbiornika zdobi audycje telewizji państwowej. W radiu można wysłuchać przemówień prezydenta, w telewizji - obejrzeć filmy o życiu Wodza, relacje z obrad rządu i parlamentu, w gazetach trzy czwarte tekstów dotyczy Turkmenbaszy. Pójdziesz do sklepu, tam też jest Ojciec Narodu. Na każdym nominale turkmeńskiej waluty - manacie, na wódczanych etykietach, na butelkach wina, na perfumach - również. Chcesz pobrać gotówkę z nielicznych jeszcze bankomatów, proszę bardzo, hologramy z podobizną prezydenta srebrzą się na raczkujących dopiero w kraju kartach bankomatowych. Wielki Brat czuwa.
Jest stołeczny stadion im. Turkmenbaszy i port lotniczy w Aszchabadzie im. Turkmenbaszy. Turkmenbaszi - port nad Morzem Kaspijskim to dawny Krasnowodzk. Jedna z miejscowości na północy kraju nosi nazwę Nijazowsk. A Kanał Karakumski łączący Morze Kaspijskie i Amudarię? A liczne fabryki i kołchozy? Oczywiście im. Turkmenbaszy.
Swoją wdzięczność naród wyraża także przez dary. Przez osiem miesięcy trzydzieści dziewięć kobiet i jeden mężczyzna tkali ręcznie dywan o powierzchni 300 m2 i wadze ponad tonę. Największy na świecie dywan został ozdobiony symbolami i cytatami z Ruhnamy.
W sierpniu 2002 roku prezydent wprowadził reformę kalendarza. Nowe nazwy otrzymały miesiące i dni tygodnia. I tak: styczeń nazywa się Turkmenbasza, luty - flaga, kwiecień - Gurbansułtan (imię matki Turkmenbaszy, która zginęła podczas trzęsienia ziemi w 1948 roku), inne - niepodległość, Ruhnama, neutralność. Jakie są nowe nazwy dni tygodnia? Wtorek - młody dzień, środa - sprzyjający dzień, czwartek - błogosławiony dzień.
Innym pomysłem turkmeńskiego geniusza jest wyznaczenie 12 okresów ludzkiego życia. Według nowego prawa wiek starczy rozpoczyna się po 85 roku życia, wskutek czego w Turkmenistanie raptownie ubyło ludzi starych, dzieciństwo trwa od tej pory 13 lat, potem człowiek wchodzi w wiek młodzieńczy, który kończy się dopiero wraz z ukończeniem 25 roku życia. Ludzie w wieku 25-37 lat wciąż są "młodzi". Później przychodzi czas na wiek "dojrzały", "proroczy", wreszcie na czas "natchnienia". W ten ostatni okres wszedł niedawno sam prezydent.
Dzięki Turkmenbaszy naród ma za darmo wodę, gaz i prąd. Opieka zdrowotna i edukacja jest bezpłatna, gospodarka rozwija się błyskawicznie, a kraj nie zna bezrobocia. Od 2005 roku płace będą rosnąć co pięć lat dwa razy, aby w 2020. osiągnąć poziom dwunastokrotnie wyższy niż w 2003.
Turkmenbasza zna też troski i potrzeby swojego narodu. W kwietniu 2001 roku kazał zlikwidować, jako obce turkmeńskiej kulturze i tradycji, operę, filharmonię i balet. W lipcu 2002. wprowadził zaś cenzurę turkmeńskich telewizji kablowych.
- A co będzie, jeśli te telewizje kablowe zaczną nadawać programy i informacje o treściach nam wrogich? - zapytał Wódz.
Bywa, że niespodziewanie pojawia się na bazarze, w fabryce, wśród pustynnych nomadów. Wysłuchuje i interweniuje. Zgodnie z hasłem widniejącym na każdym kroku: Halk, Watan, Türkmenbashy! - Naród, Ojczyzna, Turkmenbasza!
Taki jest Prawdziwy Ojciec Narodu - Prezydent Turkmenistanu Saparmurad Turkmenbasza.
Ale to tylko jedna strona medalu, ta oficjalna. Aby wyjechać z kraju, konieczna jest wiza wyjazdowa. Kraj nie rozwija się jednak tak wspaniale, jak wieszczy oficjalna propaganda; bezrobocie sięga 40%, inflacja - 20-25% rocznie, średnia pensja wynosi zaledwie kilkadziesiąt dolarów, emerytura jeszcze mniej, aparat bezpieczeństwa jest wszędzie obecny, za jakiekolwiek nieprawomyślne słowa ludzie znikają bez śladu. Oskarżeni o ciężkie przestępstwa wyżsi urzędnicy państwowi pojawiają się w telewizji, gdzie przyznają się do błędu, przepraszają Wodza i naród oraz proszą Turkmenbaszę o przebaczenie.
Serdar zamierza także doprowadzić do turkmenizacji życia. Językiem urzędowym został ustanowiony turkmeński, jego nieznajomość to przeszkoda nie do przezwyciężenia w otrzymaniu czy też utrzymaniu pracy. Głównym kryterium fachowości jest turkmeńskie pochodzenie i to od trzech pokoleń. Doszło nawet do tego, że z urzędowych komputerów usuwa się cyrylicę, zaś na przywóz jakiejkolwiek literatury z Rosji wymagane jest pozwolenie władz. W kwietniu 2003 roku Rosjanie - znacząca mniejszość narodowa w Turkmenii - otrzymali od władz propozycję "nie do odrzucenia": osoby posiadające dwa obywatelstwa mają dwa miesiące na dokonanie wyboru jednego z nich. Jeżeli zechcą być obywatelami Turkmenistanu, stracą rosyjską opiekę konsularną i praktycznie możliwość wyjazdu do Rosji, jeżeli zaś zapragną zostać obywatelami rosyjskimi, będą musieli opuścić kraj i stracą dorobek całego życia.
Według zaproponowanej przez rosyjskiego pisarza Wiktora Jerofiejewa skali totalitaryzmu, w której jednostką pomiaru jest orwell, a 100 orwelli zarezerwowano dla dyktatury w Korei Północnej, Turkmenistan może "wykazać się" 70-80 orwellami.
|